Żart w uniwersum Wiedźmina. Chłop prosi o pomoc na karaluchy, wiedźmin żąda 200 koron, więc chłop bierze tańszą miksturę. Dzień później wraca wściekły, bo karaluchy urosły do rozmiarów świni. Wiedźmin odpowiada: 'Teraz to już robota dla wiedźmina. 200 koron'.