Transkrypcja tekstu: „Nie odejdę stąd, dopóki nie zobaczę kto wyjdzie z tego domu” oraz „Nie wydaje mi się, żeby to był człowiek”. Mem żartuje z ogromnego rozmiaru bielizny wiszącej na werandzie, sugerując, że mieszka tam ktoś o gigantycznych gabaritach.