Tekst opowiada o 89-letniej babci, która podczas sprzątania balkonu kazała zostawić i zjadła słoik z zupą mający ponad 30 lat. Autor dziwi się, że żyje, podczas gdy młodsze pokolenie zatrułoby się po 3 tygodniach, co kończy się żartem o szybkiej walce o spadek.