
▶Transkrypcja
Transkrypcja: Zapytanie matki na grupie o możliwość żądania alimentów od ojca chrzestnego, który nie interesuje się dzieckiem od 5 lat. Żart polega na absurdalnym pomyleniu obowiązków prawnych z rolą sakramentalną chrzestnego.
97 memów

Transkrypcja: Zapytanie matki na grupie o możliwość żądania alimentów od ojca chrzestnego, który nie interesuje się dzieckiem od 5 lat. Żart polega na absurdalnym pomyleniu obowiązków prawnych z rolą sakramentalną chrzestnego.

Kobieta z rudymi włosami, stojąc wśród dzieci na szkolnej uroczystości, dyskretnie pije alkohol prosto z butelki ukrytej w białym kubku lub owiniętej chusteczką. Mem wyśmiewa trudne emocje rodziców towarzyszące powrotowi dzieci do szkoły po wakacjach.

Transkrypcja rozmowy, w której użytkownik żąda darmowego telewizora 42 cale dla sąsiadki, a gdy spotyka się z odmową, żąda pralki, po czym tłumaczy brak pieniędzy chorobą dziecka, która okazuje się katarem. Żart polega na roszczeniowej postawie i absurdalnych argumentach.

Tekst na memie: Sprzedawca z OLX: przedmiot jest za darmo, ale proszę po niego przyjechać albo zapłacić za dostawę. Madka: I have a child! Żart dotyczy roszczeniowych kupujących na portalach ogłoszeniowych, tzw. matek Polek, które uważają, że posiadanie dziecka zwalnia je z kosztów i wymaga dowożenia rzeczy.

Transkrypcja czatu z OLX, gdzie trudna klientka negocjuje cenę kina domowego, narzuca swoje warunki transportu, obraża sprzedawcę po odrzuceniu oferty, a na koniec pyta, co jeszcze ma na sprzedaż. Humor opiera się na typowym zachowaniu roszczeniowych kupujących w portalach ogłoszeniowych.

Transkrypcja komentarzy dotyczących podatków i świadczeń socjalnych. Pierwszy komentator uważa, że singlom należy się dodatkowy podatek, bo nie mają dzieci. Kolejni użytkownicy kontrargumentują, że single płacą wyższe podatki, z których finansowane są m.in. 500+, wyprawki i przedszkola.

Matka opisuje na grupie historię 13-letniego syna, który poprosił tiktokera o pieniądze („bliczka”). Tiktoker kazał mu pójść do bankomatu i poprosić siedzącą tam osobę o 300 zł. Post ukazuje naiwność oraz absurd całej sytuacji, będąc obiektem żartów w sieci.