
▶Transkrypcja
Ostatnie korpo dla którego pracowałem zatrudniło nowego dyrektora generalnego co rok czy dwa. Każdy z nich zgarnięty wielomilionowy bonus za podpisanie kontraktu, ogłaszał masowe zwolnienia i restrukturyzację, i rok później odchodził. Rada nadzorcza stwierdzała: „No cóż, to nie zdziwiło...”. Po czym




